niedziela, 2 sierpnia 2015

Prologue

Alissa Hall, przeciętna 12-latka, o przeciętnych ocenach i przeciętnym życiu kroczyła właśnie ulicami Nowego Jorku, trzymając w dłoniach torby pełne zakupów. Co jakiś czas zatrzymywała się by przywitać się z kimś znajomym. Przeciętny dzień w tym zapyziałym mieście. Cholerna rutyna. Alissa szczerze chciała się stąd wynieść.
*
 Abraham Jones, czternaście lat, bożyszcze wszystkich dziewczyn z Obozu. Przystojny, arogancki, typ " niegrzecznego " chłopca. Ulubieniec ojca, (prawie)zawsze może na niego liczyć. Tym razem wyżej wymieniony osobnik leżał wygodnie na swoim łóżku, słuchając jednego z kawałków Nirvany. Myślał o dziewczynie z jego snów. Zawsze mówiła do niego niezrozumiałym językiem, z którego Abraham, przerażającym trafem, rozumiał tylko jedno słowo. Klątwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz